Czytelnia

Na tej stronie publikujemy artykuły i felietony, w których dzielimy się z Wami naszymi autystycznymi przygodami oraz zebranym doświadczeniem. W większości są to historie z życia wzięte. Czasem z przymrużeniem oka, a zawsze z uśmiechem. Bo chcemy odczarować i oswoić temat.

O uczeniu się normalnego życia i o tym, jak trudny może być kontakt z drugim człowiekiem. O beznadziejnych próbach dopasowania aspergerowca do obowiązującego systemu i jedynie słusznych norm. O dziwactwie i niezrozumieniu. O gryzących ubraniach i hałasie nie do zniesienia. O objaśnianiu żartów i przeładowaniu bodźcami. O ucieczce w depresję albo w agresję. I o tym, czy jest coś gorszego od Planu, Który Upadł.

Czym jest zespół Aspergera?

Zespół Aspergera (ZA) to zaburzenie rozwoju mieszczące się w szeroko rozumianym spektrum autyzmu.

Objawia się trudnościami związanymi z obszarem relacji społecznych: komunikacją, interakcją i wyobraźnią społeczną. Oraz wieloma innymi, nieraz przedziwnymi objawami.

Tu znajdziesz definicję i ogólne informacje.


Złota zasada

Matka Wszystkich Zasad Postępowania z Aspergerowcem Małym i Dużym.

Najważniejsza rzecz, której musi dowiedzieć się każdy rodzic lub małżonek autystyka. Zasada ta sprawdza się idealnie u wszystkich aspergerowców, niezależnie od wieku.

Jeżeli nie wiesz, co robić, zrób właśnie to.



Kilka słów o dobrym wychowaniu

Często spotykam się z opinią, że wychowywanie dzieci z zespołem Aspergera jest bardzo trudne, gdyż specyfika autystyczna oznacza brak możliwości nauczenia się reguł współżycia społecznego, zasad właściwego zachowania, czy nawet wręcz kultury osobistej jako takiej.

To mit.


Pierwsze wrażenie

Przeczytałem kiedyś w pewnej książce, że poznając nową osobę mamy dwie – trzy sekundy, żeby zrobić na niej wrażenie. Albo się spodobasz, albo nie. Możesz to naprawić, jeżeli dostaniesz szansę. Z tym, że na ogół jest tak, że nie dostaniesz. Jeżeli faktycznie tak jest, to ludzkość musi wyginąć.

Jestem bardzo wdzięczny wszystkim osobom, przed którymi za pierwszym razem nie wypadłem zbyt dobrze, a mimo to dały mi drugą szansę.


Łańcuch pchany pod górę

Zawsze marzyłem, aby umieć namalować konia, który wygląda jak koń. Na przykład konia, bo zadowoliłoby mnie właściwie cokolwiek, co wygląda z grubsza chociaż realistycznie.

Kiedyś udało mi się namalować konia, który wyglądał jak pies. Tak przynajmniej twierdzili rodzice.



Nie mam się w co ubrać!

Każdy ma swój własny pokój 101.

Dla mnie jest to pokój pełen „gryzących ubrań”. Prędzej poszedłbym na stadion pełen obcych ludzi i osobiście przywitałbym się z każdym z nich, ucinając sobie wesołą zapoznawczą pogawędkę, niż założył na siebie coś „gryzącego”.

Z tego tekstu dowiesz się, co to jest gryzące ubranie, oraz na czym polega trzystopniowa skala oceny tkanin.


Pytanie, które zabija

Jest takie pytanie, którego bardzo nie chcę usłyszeć w sklepie lub innym miejscu publicznym.

Bardzo, bardzo nie chcę.

Jeżeli w jakimś sklepie standardem jest zadawanie takich pytań – ja tam po prostu nie chodzę.



Zadania tekstowe

Chodzenie do szkoły wiązało się w moim przypadku z wieloma pytaniami, na które nigdy nie udało mi się znaleźć odpowiedzi.

Dlaczego lekcje zaczynają się o 8:00, a nie o jakiejś cywilizowanej porze? Dlaczego dzwonek dzwoni tak głośno? Dlaczego na przerwie dzieciaki tak hałasują? Kim był sadysta, który wymyślił Zajęcia Praktyczno-Technicze?

A przede wszystkim: dlaczego muszę rozwiązywać zadania tekstowe?


Żandarm

Nie przepadam za plugawym językiem, no ale każdemu czasem się wyrwie.

Kto nigdy nie uderzył się małym palcem u stopy o nogę tapczanu, albo nie skasował sobie bezpowrotnie efektów całodniowej pracy – ten może trwać w złudzeniu, że da się żyć bez przekleństw.

Najlepiej jednak mieć Żandarma.